10 czerwca 2016

IMITACJA CEGIEŁ DIY

          Jestem wielką fanką DIY. Gdyby doba miała 48 godzin zamiast 24, to może wtedy znalazłoby się trochę czasu na własnoręczne wariacje. Może zabrzmi to nieskromnie, ale jestem mistrzem remontów. Wszelkie zmiany w mieszkaniu potrafię zrobić sama. Chwytam wałek, pędzel, farbę i maluję. Sprawia mi to ogromną przyjemność i radość. Remonty mogłabym robić co pół roku! Ale Jowita coraz mniej śpi w dzień, więc jestem ograniczona czasowo. Jednak jakiś czas temu spała bardzo dużo i wtedy powstała moja ceglana ściana.


          Pomysł zaczerpnęłam od mojego taty. Zmieniał mieszkanie w tym samym czasie, co my. Pojechaliśmy do niego, a on akurat robił ceglaną ścianę. W sumie trochę się zdziwiłam. Przecież wystarczy pojechać do pierwszego lepszego sklepu budowlanego i znajdziesz tam przeróżne imitacje cegieł. Szybko i prosto można to przecież umieścić na ścianie. Ale to jednak nie jest to samo. Następnym razem, gdy byliśmy, ściana była skończona. Efekt powalił mnie na kolana! Ta ściana naprawdę wyglądała, jak mur z cegieł. Te wszystkie imitacje ze sklepów budowlanych wyglądały przy tym tandetnie. Taka ceglana ściana robi w pokoju naprawdę fajny klimat. Wieczorem tata zgasił światło i włączył lampki ledowe, które były ukryte za listwą. Lampki rozciągnięte były na całą długość tej ściany. Od spodu ładnie ją oświetliły i było widać wypukłości. Naprawdę mi się to spodobało. i To do takiego stopnia, że chciałam taką ścianę mieć u siebie. Miałam akurat jedną wolną ścianę, bo cały czas zastanawiałam się nad kolorem. Żaden mi nie pasował. A taka ściana z cegły pasowałaby idealnie! Szybko pojechaliśmy do sklepu budowlanego po tynk i farbę. Oczywiście mój D. nie był zachwycony. Nie przepada za remontami. Przekonywał mnie, że mniej roboty będzie z pomalowaniem i lepiej pomalować, niż się bawić w robienie każdej cegiełki osobno. Mimo wszystko na drugi dzień zaczęłam swoje dzieło. Trochę się przy tym denerwowałam, ponieważ nie ukrywajmy, jest to pracochłonne. Ale efekty są naprawdę super. Zobacz:













Wykonanie takiej ściany nie jest drogie. Po przeliczeniu wyszło mnie to dużo taniej, niż kupienie imitacji cegły w sklepie. Jeśli chcesz zrobić sobie taką ścianę w domu, to pomocny będzie ten filmik  - KLIK

Pan, który nakręcił ten filmik używał Goldbandu, ja natomiast kupiłam zwykły tynk MP 75 L. Nic złego się nie stało, nakładało się bardzo dobrze. Z filmiku dowiecie się, co jeszcze będzie potrzebne do zrobienia takich cegiełek.

Jeśli chodzi o nakładanie farby, to polecam gąbkę do naczyń. Nie dociskać, tylko lekko smarować. Idealnie pomalowane cegły mogą trochę razić i na pewno nie będą wyglądały naturalnie (wiem, bo najpierw pół ściany tak zrobiłam, a później musiałam skrobać druciakiem). Do pomalowania cegiełek użyłam dwóch farb z Dekorala:
* Atłasowy grafit
* Energia
Tą pierwszą miałam, bo zostało mi trochę po malowaniu innej ściany. Tylko niektóre cegły nią pomalowałam, a na grafit położyłam farbę ceglaną (tą o nazwie Energia). Dlatego właśnie wszystkie cegły nie są takie same. I jeszcze jedna cenna uwaga: jak będziesz malować raz delikatnie, raz odrobinę mocniej, to też wyjdą Ci dwa odcienie. Pamiętaj też, że przed pomalowaniem cegiełki muszą być całkowicie suche!

Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz po sobie ślad :)