15 czerwca 2016

JAK POMÓC DZIECKU W NAUCE RÓWNOWAGI PODCZAS SIEDZENIA?

 

           Moja mała Szefowa poznała możliwość siedzenia i wara spróbować ją położyć. Bębenki słuchowe są wtedy u granic wytrzymałości. Momentami zastanawiam się, kiedy Opieka Społeczna wpadnie do nas z wizytą, bo Jowita krzyczy tak, jakby ktoś ją bił, czy nawet ze skóry obdzierał. No ale dobrze... ulegam tej małej terrorystce i ją sadzam. Patrzę na tą małą buźkę i widzę uśmiechniętą, rozdziawioną buźkę, dwa słodkie dołeczki i świecące oczka, które chcą mnie zachęcić do zabawy. Ten widok wynagradza mi wszystko. Tylko jest mały problem: dziecko nie zawsze utrzymuje równowagę. Jak w takiej sytuacji możesz mu pomóc?




Bezpieczne podłoże, to punkt pierwszy, na który każdy rodzic powinien zwrócić uwagę. Jowita od dziadka dostała puzzle piankowe, które po złączeniu tworzą miękką matę. W razie upadku dziecko nie zrobi sobie żadnej krzywdy. Mata nie przesuwa się po podłodze, co jest bardzo dużym plusem. Gdy dziecko będzie się wierciło, nie ma szans, by mata zmieniła swoje położenie. Puzzle mają różne wzory i kolory. W internecie możecie znaleźć ich całe mnóstwo. Nasze są z postaciami Disneya - Myszką Minnie i Kaczką Daisy. Jowiszonek póki co tylko się przygląda postaciom z kreskówek. Na razie - tak jak napisałam - mata z puzzli ma za zadanie chronić małą przed upadkami. Kolejny plus piankowych puzzli jest taki, że gdy dziecko dorasta, może się nimi bawić układając je samemu kolorystycznie lub może także ułożyć z nich bryłę.

Kolejna ważna rzecz, to zabezpieczenie szczebelków łóżeczka, by dziecko nie uderzyło się o nie w głowę. Ja układam małe poduszki. Mam wtedy pewność, że mała nie nabije sobie guza. Gdzieś przeczytałam, że dziecko powinno się czasami uderzyć, bo poprzez taki upadek dziecko zaczyna ćwiczyć swoją równowagę. Dzięki temu zapamiętuje przykre zdarzenie i stara się nie powtarzać tego, co powoduje ból. Nie jestem za tym sposobem, szczególnie w łóżeczku malucha. Łóżeczko musi się dziecku kojarzyć z bezpieczeństwem i spokojem. Nie powinno się zaburzać dziecku takiego przekonania. Gdy się przestraszy, może się zrazić do spania w nim, bo będzie mu się kojarzyło z bólem. A tego żaden rodzic nie chce, prawda?

Jowita świetnie łapie równowagę, gdy ma pod ręką piramidkę z kółek, którą dostała od babci. Uwielbia ją! Zabawka co prawda jest dla dzieci powyżej pierwszego roku życia, ponieważ pełni funkcję edukacyjną, ale już teraz sprawia dużo radości. Mała się jej łapie i podpiera o nią, gdy próbuje sięgnąć po coś innego. Dzięki temu nie przewraca się. Kolorowe kółka bardzo jej się podobają. Najlepsza zabawa? Porozrzucać wszystkie! Zabawka jest bezpieczna dla dzieci, nie zawiera żadnych małych elementów. Wykonana jest z plastiku. Nie ma możliwości zrobienia sobie nią krzywdy. W naszej piramidce najmniejsze kółko może pełnić funkcję grzechotki, gdyż zawiera w środku małe kuleczki.

Oczywiście jest coś jeszcze bardzo ważnego: uwaga rodziców. Pod żadnym pozorem nie zostawiaj dziecka samego! Będąc przy maluchu masz szansę zainterweniować i ochronić dziecko przed przykrym zdarzeniem. Nie ma nic bezpieczniejszego od rąk rodzica, który łapie swoją pociechę, gdy ta się przewraca. Tylko Tobie Twoje dziecko ufa bezgranicznie. Tylko w Tobie widzi największe bezpieczeństwo. Nie psuj tego.













Pamiętaj!
Nie sadzaj dziecka, jeśli nie wykazuje na to najmniejszych chęci. Jeśli się trzęsie, giba lub od razu się przewraca, to także go nie sadzaj! Nie jest na to jeszcze gotowe. Możesz zrobić mu krzywdę. Każde dziecko rozwija się inaczej. Nie można robić nic na siłę, a o tym najczęściej rodzice zapominają.

10 komentarzy:

  1. Piękna Jowita! Życzymy samych sukcesów w nauce siadania i w zdobywaniu kolejnych umiejętności i serdecznie pozdrawiamy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! :) Mała już się praktycznie nie przewraca, odkąd ma tą zabawkę. :)
      Również pozdrowienia!

      Usuń
  2. bardzoi fajna zabawka! my takiej nie mielismy , no nmale my mamy juz opanowana rownowage i spadanie tez :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to pewnie jeszcze trochę potrwa, ale nauczy się! :D

      Usuń
  3. Sliczna ta Twoja Pociecha :) My tez obkladalismy wszystko na tym etapie poduszkami ale prawda jest taka,ze nie zawsze da sie uniknac upadkow. Cale szczescie jest to krotki etap, za chwile zacznie juz siedziec stabilnie , raczkowac, biegac a za jakas chwile pozniej... wyprowadzi sie z domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie da się uniknąć. Zawsze zdarzy się jakaś chwila nieuwagi. Chyba nie ma rodziców idealnych :) ale można chociaż troszkę zmniejszyć to ryzyko :) ostatnio pełzała do tyłu, teraz do przodu, a dzisiaj próbowała podnieść pupę i plecki i nogi podkurczała, ale nie umie jeszcze :) zdecydowanie za szybko ten czas leci, smutno mi na samą myśl, że tylko moja będzie przez taką chwilę :(

      Usuń
  4. Jest słodziutka - trudno jej nie ulec. :) ale poczekaj aż odkryje do czego służą nogi i nie bardzo bedzie chciała jeździć w wózku. :)
    Dobre są też duże zabawki, które podtrzymują plecki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona już mi się wygina do stawania... :( moje koleżanki mają dzieci około 1 roku życia i już praktycznie chodzą. Mała jak je widzi, to się wkurza i pręży, żeby ją postawić. I weź wytłumacz, że jest za mała i nie może :) wtedy najlepiej, jak ją czymś zajmę ;)

      Usuń
  5. Mój Kuba miał identyczną piramidkę z kółek i również dostał ją w prezencie od babci ;) Uwielbiał się nią bawić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna zabawka, u nas póki co tylko do rozrzucania, ale z czasem będzie wiedziała co do czego :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz po sobie ślad :)